Kim jest Simone Susinna: Życie, Kariera i Związek z Michele Morrone
Włoski temperament, niezwykła charyzma i uroda, która może sprawić, że zapomnisz własne imię – Simone Susinna to nie tylko nazwisko, które coraz częściej pojawia się w kontekście europejskiego show-biznesu, ale też postać, której życie i kariera mogłyby zainspirować niejeden film romantyczny. Albo thriller. Albo oba naraz.
Od katwalku do czerwonego dywanu
Simone urodził się 14 listopada 1993 roku w Lineri na Sycylii. Już od młodych lat przyciągały go światła fleszy – i nic dziwnego. Wysoki (mierzy imponujące 190 cm), dobrze zbudowany i o aparycji greckiego boga, Simone rozpoczął swoją karierę od modelingu. Występował dla wielu prestiżowych marek, pojawiał się na pokazach mody i w sesjach zdjęciowych dla topowych magazynów.
Jednak modelowanie to nie wszystko. Grając twarzą i ciałem, Simone zapragnął spróbować swoich sił również w aktorstwie. I to był strzał w dziesiątkę. Gdy tylko pojawił się na ekranie, świat momentalnie dostrzegł jego potencjał – i nie tylko wizualny!
Sława rodem z „365 dni”
Światową rozpoznawalność przyniosła mu rola Nacho w kontrowersyjnej, lecz bijącej rekordy oglądalności serii „365 dni”. W trzeciej części tej filmowej sagi, Susinna zagrał głównego rywala Massimo o serce Laury. Jego bohater – chłodny, tajemniczy, ale z sercem na dłoni – stopił niejedno internetowe serce. Fani na całym świecie zaczęli przeczesywać Google’a w poszukiwaniu „Kim jest ten przystojniak z Hiszpanii?!”. A to przecież Włoch!
Sukces roli w „365 dni: Ten dzień” i „Kolejne 365 dni” otworzył przed nim drzwi do międzynarodowej kariery – od Netflixa po światowe pokazy mody. Simone Susinna pokazał, że jest czymś więcej niż tylko ładną twarzą i stalowym brzuchem.
Simone i Michele – bromance czy plotki?
Odkąd Simone pojawił się na planie „365 dni”, zaczęły się plotki na temat jego rzekomego związku z Michele Morrone – partnerem filmowym i również obiektem westchnień wielu fanek (i fanów). Panowie nie ukrywali wzajemnej sympatii, często wrzucali wspólne zdjęcia i filmiki w mediach społecznościowych, a pod każdą z publikacji wrzało od domysłów.
Czy naprawdę byli razem? A może tylko testowali cierpliwość internautów? Michele określił Simone jako swojego „najlepszego przyjaciela” i „brata”, a sam Susinna powiedział, że to tylko „przyjacielska więź”. Cóż, ich chemii na ekranie trudno zaprzeczyć, ale wygląda na to, że romantyzm to domena ich postaci, nie ich samych.
Prywatnie? Instagram, mięśnie i jeszcze więcej stylu
Simone Susinna nie jest typem gwiazdy-zagadki. Regularnie dzieli się fragmentami swojego życia na Instagramie, gdzie śledzi go ponad milion fanów. Znajdziesz tam zdjęcia z sesji zdjęciowych, ujęcia z egzotycznych plaż, ale też chwile w gronie rodziny i przyjaciół – ubrany w len w toskańskim świetle albo półnagi z nurkującym labradorem. Estetyka? 10/10.
Poza światem glamour, Simone interesuje się sportem, prowadzi aktywny styl życia i nie stroni od podróży. Związki? O jego życiu miłosnym wiadomo niewiele, poza tym, że rzadko afiszuje się z partnerkami. Albo partnerami – temat nadal pozostaje tajemnicą!
Sekrety i przyszłość
Simone nie chodzi utartą ścieżką. Mówi się, że planuje kolejne występy aktorskie, tym razem w mniej oczywistych gatunkach – może komedia romantyczna, może dramat psychologiczny? Jedno jest pewne: nie pozwala się zaszufladkować. Nie wiadomo, czy wróci do świata mody na pełen etat, ale na pewno nie zniknie nam z radarów.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej o Simone Susinna – jego wzroście, filmach, karierze i… wzroście (serio, to często wyszukiwana fraza) – koniecznie zajrzyj na stronę Women’s Blog, gdzie znajdziesz więcej smacznych kąsków!
Podsumowując, Simone Susinna to doskonały przykład, że nie trzeba wybierać między aparycją a talentem. Jego kariera to mikstura szczęścia, strategicznych wyborów i nieustannego rozwoju. Czy zostanie kolejnym włoskim Jamesem Bondem? Tego jeszcze nie wiemy, ale jeśli tak się stanie – z przyjemnością kupimy bilet na tę premierę.


