Medale Według Kraju na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Pjongczang 2018: Kto Dominował?
Rok 2018. Korea Południowa, a konkretnie miasto Pjongczang, staje się sportowym epicentrum świata. Śnieg skrzypi pod butami, wiatr świszczy na stokach, a w telewizji leci czołówka transmisji Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Fani sportów zimowych z wypiekami na twarzy śledzą kolejne konkurencje, a zawodnicy z całego globu walczą o splendor, chwałę i – przede wszystkim – medale. Ale kto zdominował tę lodowatą rywalizację? Czas rzucić okiem na zimowe igrzyska olimpijskie Pjongczang 2018 medale według kraju i sprawdzić, która nacja rozdawała karty (i łyżwy, i narty).
Norweska lawina – Skandynawowie na medal
Kiedy mówimy zimowe sporty, przeciętny zjadacz śledzia myśli: Norwegia. I słusznie! Reprezentacja kraju fiordów zgarnęła aż 39 medali, w tym 14 złotych, co pozwoliło im zająć pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej Pjongczang 2018. Norwegowie zdominowali sporty narciarskie jak nikt inny – biegi, kombinacja norweska, biathlon… Choć wszystko wskazuje na to, że lada moment wprowadzą własną dyscyplinę: szybki marsz po podium.
Co ciekawe, Norwegia dzięki temu wyczynowi ustanowiła rekord największej liczby medali zdobytych podczas jednych zimowych igrzysk. Ktoś tu musiał spędzać więcej czasu na treningach niż na polowaniu na łososie!
Niemcy wracają do formy – silna reprezentacja zza Odry
Nasz zachodni sąsiad nieprzypadkowo uznawany jest za potęgę w wielu dziedzinach – od piłki nożnej, przez piwo, aż po… saneczkarstwo. W Pjongczangu Niemcy zdobyli 31 medali, z czego aż 14 było złotych – tyle samo co Norwegia. W klasyfikacji medalowej musieli jednak ustąpić Skandynawom przez mniejszą liczbę sreber i brązów.
Najwięcej radości przyniosły Niemcom biegi narciarskie, saneczkarstwo i skeleton, a ich hokeiści napsuli krwi niejednej mocarnej drużynie. Przypomnijmy, że niemiecka drużyna doszła aż do finału… i w pięknym stylu przegrała z nieoficjalną kadrą Rosji, co i tak było uznane za ogromny sukces.
Kanada – kraj klonowego liścia i hokejowych emocji
Kanadyjczycy, jak zwykle, nie zawiedli, choć – trzeba przyznać – kibice oczekiwali może odrobinę więcej. Kanada ukończyła igrzyska z 29 medalami (11 złotych). Świetnie poszło im w snowboardzie, łyżwiarstwie szybkim i oczywiście curlingu, który dla niektórych mieszkańców tego kraju jest niemal jak religia.
Nie możemy też zapomnieć o emocjach związanych z hokejem – zmagania kanadyjskiej reprezentacji zawsze rozgrzewają kibiców do czerwoności. Choć tym razem złoto im umknęło, Kanadyjczycy pokazali, że zimowe igrzyska olimpijskie to dla nich coś więcej niż tylko sport. To styl życia, eh?
USA – gwiazdy i paski bez pełnego blasku
Stany Zjednoczone na zimowych IO zwykle mierzą w złoto i nic poniżej. Nic dziwnego, skoro zainwestowali w sport więcej niż niejeden kraj w edukację. W Pjongczang jednak coś nie zagrało – tylko 23 zdobyte medale (9 złotych), co jak na USA było pewnym rozczarowaniem.
Uratowali honor zwłaszcza w snowboardingowym szaleństwie, gdzie świetnie spisał się m.in. Shaun White – legenda halfpipe’u. Choć oczekiwania były ogromne, to tym razem Amerykanie musieli zadowolić się miejscem poza podium klasyfikacji medalowej, co wywołało narodową refleksję (czy aby na pewno Kanye powinien być ambasadorem olimpijskim?).
Rosja ze znakiem gwiazdki*
Rosyjska reprezentacja w Pjongczangu wystąpiła jako Olimpijczycy z Rosji, głównie z powodu skandali dopingowych. Ale niech nie zmyli nas brak flagi – ci sportowcy nadal byli groźni jak niedźwiedź polarny na głodniaka.
15 zdobytych medali (2 złote), w tym triumf w męskim hokeju, pozwoliły im zapisać się na kartach olimpijskiej historii – choć z nieco mniejszym fontem. Zimowe igrzyska olimpijskie Pjongczang 2018 medale według kraju z Rosją w składzie bez Rosji oficjalnie stały się jednym z ciekawszych przypadków polityczno-sportowej gimnastyki ostatnich lat.
A jak Polska? Skromnie, ale z klasą
Nie możemy przecież zapomnieć o biało-czerwonych! Polska zdobyła jeden medal – brązowy – za sprawą niezłomnej Kamili Żuk i koleżanek w biathlonowym biegu kobiet. Niby to tylko jeden krążek, ale radość była proporcjonalna do medali Norwegii, a może i większa.
W końcu nie chodzi tylko o liczby, ale o emocje. A te były ogromne – świętowaliśmy, jakbyśmy wygrali całą klasyfikację medalową… i bardzo dobrze. Bo w Polsce wciąż liczy się duch walki, a nie tylko kolor medalu!
Zimowe igrzyska olimpijskie Pjongczang 2018 medale według kraju pokazują nie tylko sportową siłę danego państwa, ale też pasję, determinację i ogromny trud włożony w przygotowania. Norwegia pokazała, że można dominować bez zadęcia, Niemcy – że precyzja popłaca, a Kanada – że miłość do zimy może przejawiać się nawet w zamiataniu lodu miotłą. Dla Polski to była lekcja pokory, ale też piękna sportowa przygoda z happy endem.
Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/zimowe-igrzyska-olimpijskie-pjongczang-2018-klasyfikacja-medalowa-wedlug-kraju-i-najwieksi-zwyciezcy/.


