Burrata w Biedronce: Gdzie Kupić i Jak Przygotować?
Stało się. Włoska burrata przestała być tylko wymysłem kulinarnych snobów z Instagramu. Teraz zagościła na dobre także w… Biedronce. Tak, burrata w Biedronce to nie żart, tylko znak czasów. Kiedyś szukaliśmy jej po delikatesach i targach, dziś wystarczy przejść obok regału z serami w popularnej sieci dyskontów. Ale czym właściwie jest burrata, dlaczego warto się na nią skusić i jak ją przygotować, by nie kończyło się to rozczarowanym „meh”? O tym wszystkim opowiemy w (prawie) włoskim stylu – lekko, smakowicie i z przymrużeniem oka.
Co to w ogóle jest ta cała burrata?
Zacznijmy od podstaw. Burrata to włoski ser, który wygląda jak niewinnie zawinięta kulka mozzarelli… ale w środku kryje kremowy, rozpływający się w ustach sekret. Dosłownie! Zewnętrzna skorupka z mozzarelli skrywa w sobie nadzienie ze stracciatelli, czyli mikstury śmietany i porwanych kawałków sera. Efekt? Kęs, który sprawia, że kubki smakowe robią salto. Burrata ma swoje korzenie w południowych Włoszech, a konkretnie w Apulii, gdzie traktowana jest niemal jak narodowy skarb. I choć z pozoru przypomina mozzarellę, to jej konsystencja i smak biją ją na głowę jak wykwintna opera bije szkolną akademię z okazji Dnia Nauczyciela.
Burrata w Biedronce – hit czy kit?
„A to naprawdę można kupić burratę w Biedronce?” – słyszymy to pytanie częściej niż „co na obiad?”. Odpowiedź brzmi: tak, można. I to coraz częściej! Popularna sieć sklepów dokłada starań, by produkty premium były dostępne w przystępnych cenach. Burrata pojawia się sezonowo, zazwyczaj jako część oferty tematycznej, np. „Tydzień Włoski”. Warto więc zaglądać do lodówek i polować na ten biały rarytas – najlepiej wtedy, gdy w sklepie wisi plakat z pizzą, winem i butem przypominającym kształtem Półwysep Apeniński. Burrata Biedronka z importu często zaskakuje jakością, kosztuje nieporównywalnie mniej niż w ekskluzywnych delikatesach, a w smaku? Ano bardzo przyzwoita, bella figura!
Jak ją przyrządzić, żeby nie zepsuć uroku?
Tu sprawa jest prosta, bo burratę najlepiej… zostawić w spokoju. Serio! Im mniej kombinowania, tym lepiej. Jej delikatny smak i kremowa konsystencja nie potrzebują kulinarnej feerii przypraw. Klasyka gatunku to burrata podana z dojrzałymi pomidorami, świeżą bazylią, skropiona dobrej jakości oliwą z oliwek i odrobiną soli morskiej. Jeśli chcesz poszaleć, dorzuć rukolę, grillowane bakłażany lub figi. A dla tych, którzy lubią życie na ostro – można skropić szczyptą chili. Burrata świetnie sprawdzi się też jako dodatek do pizzy (ale dopiero po wyjęciu z pieca!) lub jako uzupełnienie kremowych makaronów. Pamiętaj tylko, by ser był w temperaturze pokojowej – schłodzona burrata traci 80% tego, co czyni ją cudowną: kremowego wnętrza.
Z czym to podać i czym popić?
Burrata jest jak mała czarna sukienka – pasuje niemal do wszystkiego. Można ją podać jako przystawkę, danie główne lub jako element deski serów. Jak się uprzesz, to i do śniadania da radę, ale nie zalecamy – po co tak szybko marnować coś tak pysznego? Idealnym towarzystwem na talerzu są warzywa sezonowe, pieczywo z chrupiącą skórką albo świeże owoce – maliny, gruszki czy nawet winogrona. A czym to popić? Klasycznie – białe włoskie wino, najlepiej coś lekkiego: Pinot Grigio albo Verdicchio. Ale uwaga: nie przeholuj z ilością – burrata miewa magiczną właściwość znikania z talerza w tempie ekspresowym, a wtedy cała butelka zostaje do wypicia solo. A wiadomo – nikt nie lubi być sam, nawet Pinot!
Burrata Biedronka – warto?
Jeśli jeszcze się zastanawiasz, czy burrata z Biedronki to dobra decyzja (spoiler: tak), to rozważ jedno – za relatywnie niewielką kwotę możesz poczuć się jak w trattorii z widokiem na włoskie wzgórza. Trend na „jedzenie premium w cenie ekonomicznej” zyskuje na sile, a burrata w Biedronce jest tego pysznym dowodem. Oczywiście, nie każda partia będzie idealna – to nie ręcznie robiona burrata z małej włoskiej mleczarni – ale zdecydowanie jest to produkt wart uwagi (i koszyka). Trzeba tylko wiedzieć, kiedy i gdzie jej szukać. Regał z serami i oko na promocje – oto Twoja broń w tej bitwie o kulinarne uniesienia.
Czy burrata może być letnim hitem? Może. Czy jest obłędna, gdy zje się ją w sobotni wieczór na balkonie z kieliszkiem białego wina? Jak najbardziej. A czy znajdziesz ją w Biedronce? Tego nie wiemy, ale jedno jest pewne – warto zaglądać i polować, bo takie perełki nie czekają długo. Dla fanów włoskich smaków to mały (serowy) jackpot.
Zobacz też:https://chiclifestyle.pl/burrata-biedronka-wloski-ser-w-dobrej-cenie-jak-go-podawac/


